Pierwsze przejawy wiosny to fascynujący czas pojawiania się form, których nie da się zauwazyć bez obiektywu.
O świcie, kiedy jeszcze zimno i rosa, podglądam nowe życie. Ożywione ptaki w powietrzu i na ziemi. Krystalicznie czyste powietrze. Zamglone słońce. Co chwila na drzewach i krzewach coś nowego, czego jescze wczoraj nie było. W ten sposób uprawiam swoje podglądactwo i coraz bardziej mi się to zajęcie podoba. A kiedy przychodzi lato i kolory rozproszone w upale fotografuję wieczorami.


